Link 24.01.2012 :: 20:17
Znów mi do głowy przyjdziesz Ty.
Link 22.01.2012 :: 18:00

Link 22.01.2012 :: 17:30
Koniec weekendu, czas wracać do rzeczywistości.
Och, ile ja bym dała żeby teraz była taka pogoda za oknem.


Link 21.01.2012 :: 16:42

Link 21.01.2012 :: 16:39
I'd love to.

Link 19.01.2012 :: 22:25
Wieczór jak nie na Wierzbowej, nie pamiętam już kiedy ostatnio spędzałam czwartkowy wieczór sama w domu, słucham muzyki i mam nadzieję, że szybko minie mi najbliższa godzina, Monika poszła na spotkanie z grupą ze studiów, po 23 jak Marlenka skończy pracę ma wpaść do mnie na drinki, także czuję, że szykuję się długa noc bo przez moją głowę przechodzi milion myśli i niektórych nie chce mi się układać. Byłam pewna wielu obaw odnośnie sesji i dzisiaj zebrałam trochę informacji i wiem, że już na wtorek muszę umieć całkiem okazałą książkę na egzamin z zarządzania jakością ale dam radę, ,muszę!
Link 19.01.2012 :: 21:52

Link 13.01.2012 :: 22:20
Mówię zdrówko chociaż wiem, że nie pójdzie na zdrowie.

Link 12.01.2012 :: 14:20

Link 11.01.2012 :: 20:50
Lubię takie dni, wycieczka do Kruszewa, potem obiad w hortexie.
A jutro wycieczka do nawiedzonego domu lalek :)




Link 11.01.2012 :: 20:20
Cokolwiek cokolwiek byleby w realu.
Link 11.01.2012 :: 00:43

Link 10.01.2012 :: 11:42

Link 09.01.2012 :: 23:03

Link 09.01.2012 :: 12:35



